Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pergaminowy kalendarz adwentowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pergaminowy kalendarz adwentowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 stycznia 2014

Pergaminowy Kalendarz Adwentowy i Wystawa Świąteczno - Noworoczna '2013

Niestety, nawet przed świętami nie oszczędziło mnie zapalenie gardła. Ubiegły rok widać taki miał dla nas być - chorobowy. Na szczęście stary rok już poszedł sobie, a w ten nowy ma już inną, mam nadzieję bardziej pomyślną aurę.
Nie dałam rady publikować kalendarza, a potem wystawy we wszystkich moich wirtualnych miejscach. Priorytetem była strona, bo to wizytówka serwisu, FB zajęła się Ania.
Dla przeglądających archiwum bloga zostawiam jednak notatkę, że całość Kalendarza Adwentowego można zobaczyć w Galerii Pergaminart TUTAJ.

http://pergaminart.pl/galeria_pergaminart/thumbnails.php?album=77&page=1 

Dziękuję mojej córce Ani, że zechciała ze mną ten kalendarz przygotować
oraz Adzie, za jej niezwykle piękna pracę z gilem.

* * *
Między Świętami na Nowym Rokiem opublikowana została także tegoroczna wystawa świąteczno - noworoczna Pergaminart'u, którą w całości można obejrzeć także w Galerii Pergaminart TUTAJ.
Autorkami prac są Ula Bolek, Zosia Rzeszut, Agnieszka Kret, Iwona i Gosia Krak, moje córki Ania i Ada oraz ja.
Dziękuję wszystkim koleżankom, które zechciały przyłączyć się do wspólnego projektu.


* * *
W Nowym Roku życzę wszystkim miłym Gościom bloga  wiele pomyślności, zdrowia i radości.


sobota, 7 grudnia 2013

Kalendarz Adwentowy '2013 - 7 grudnia

Mikołajowe sanie zniknęły w śnieżnej zawiei, którą przywiał orkan Ksawery. Na stronie Pergaminart'u kolejna kartka zdążyła pojawić się o czasie, a na blogu jest z opóźnieniem spowodowanym przerwami w dostępie do sieci. Cóż, z zimą nie ma żartów ;)

Kolejna kartka nastrojowo zgodna z aurą. Za moim oknem spoglądam na ubraną w śnieżną czapę, skrzącą się mrozem latarnię. Lubię taki klimat, ale tylko z perspektywy okna.


* * *
Chciałam Wam jeszcze przedstawić kotkę mojej Ani :) choć mówię, że jest także moja. Niestety, nie mieszka ze mną, tylko z Anią i Bartkiem. Trzy tygodnie temu przywiozłyśmy to biedactwo z domu tymczasowego, gdzie trafiła ze schroniska. Poprzedni właściciel wyeksploatował ją licznymi miotami, a potem po prostu wyrzucił rasową kotkę perską na bruk. Tak po prostu ...
Po trzech tygodniach w nowym domu, wychudzone biedactwo zmienia się w oczach z każdym dniem. Jest kochana, bardzo grzeczna i nie rozumiem czym zasłużyła sobie na takie traktowanie. 
Nadeszła zima, pamiętajmy proszę o zwierzętach !!!